Jak rozpocząć przygodę z malarstwem?

Marzyliście od dziecka, aby stworzyć wiekopomne dzieło plastyczne? Może chcecie zaimponować znajomym? Uważacie, że potrzeba Wam nowego hobby, którym będzie dziedzina życia jakiej nigdy nie dotknęliście?  Niezależnie od motywacji, warto spróbować zrobienia czegoś zajmującego i twórczego. Malarstwo… Brzmi nieosiągalnie? Jak mam zacząć?  Jeśli nurtują Was powyższe zagadnienia – zapraszam do lektury.

Gdzie można nauczyć się malować?

Ciężkie pytanie. Chciałoby się odpowiedzieć, że wszędzie. Malarstwo umiejscowione jest w wachlarzu kierunków prezentowanych przez wszystkie akademie sztuk pięknych.

Niestety, by dołączyć do niewątpliwie zacnego grona studentów tychże uczelni, należy już wcześniej posiadać duży zakres umiejętności kierunkujących nas w obraną przez nas dziedzinę sztuki.

Co zrobić jednak gdy nie posiadamy umiejętności malarskich i zaczynamy praktycznie od zera? Stoją przed nami dwie możliwości – jedna, dzięki której poznamy podstawy i druga, będąca doskonałym ich dopełnieniem.

  • Prywatne szkoły plastyczne/ kursy „krok po kroku”

Jeśli nie przeraża Was perspektywa zmniejszenia zawartości portfela – jest to świetna opcja, by przynajmniej zaznajomić się z zasadami, na których opiera się malowanie. Profesjonalna kadra przekaże Wam tajniki malarstwa w trakcie lekcji teoretycznych, zaś podczas zajęć praktycznych dostąpicie możliwości mniej, lub bardziej żmudnego szlifowania swojego warsztatu.

  • Kursy tematyczne

Opcja tańsza i mniej czasochłonna. Zdaje się, że pod każdym kątem w takim razie bije konkurencyjne formy nauki malarstwa. Czy jest tak rzeczywiście?
Otóż nie. Kursy tematyczne pomogą nam rozszerzyć i urozmaicić nasz wachlarz umiejętności. Nie dadzą nam jednak podstaw niezbędnych do rozpoczęcia przygody z tą dziedziną sztuki. Dzięki nim nauczymy się za to jak na przykład ustawić sztalugę, przygotować płótno, konserwować pędzle, czy oszczędzać farby.

 Jak namalować swój pierwszy obraz?

No cóż. Nie istnieje jeden, ścisły plan, który można podać jako gotowe rozwiązanie powyższego zagadnienia. Ile ludzi tyle rad. Spróbujmy skupić się jednak na oczywistościach.

Przede wszystkim, przed rozpoczęciem malowania warto ułożyć w głowie przejrzysty plan działania. Jego szkic pozwoli nam nakreślić rozważenie kilku pytań, które spróbujemy wypunktować poniżej:

  • Jaki rozmiar będzie miał obraz?
  • Jakiej techniki (istnieją cztery: – oleje, – akryle, – akwarele, – pastele) użyjemy?
  • Jakie kolory zdominują obraz?
  • Czy będziemy nanosić szkic?
  • Co właściwie chcemy namalować?

Jeśli w naszej głowie wytworzył się już doskonale zaplanowany schemat działania możemy przystąpić do realizacji dzieła, a resztę zawierzyć naszemu talentowi, umiejętnościom i szczęściu.

Akcesoria malarskie dla początkującego malarza

Jesteśmy prawie u szczytu zrealizowania naszego malarskiego marzenia. Meandry wybranej przez nas dziedziny sztuki nie stanowią dla nas żadnej tajemnicy. Mamy gotowy plan stworzenia obrazu. Co teraz? Musimy przygotować niezbędne akcesoria malarskie. Zastanówmy się co dla nas – raczkujących adeptów malowania jest w tej sytuacji niezbędne.

  • Sztalugi – to na nich umiejscowimy płótno, bądź inny materiał nośny naszego przyszłego dzieła. Akcesorium niezbędne jeśli chodzi nie tylko o wygodę malowania, ale i jakość samego obrazu.
  • Podobrazia – te z kolei stanowią bezpośrednią podkładkę pod malowany obraz.
  • Palety – stworzenie dobrego obrazu wymaga od malarza użycia kolorów niepodstawowych. Różnie dobrane mieszanki barw, przygotowywane są na specjalnie do tego celu przygotowanych paletach.
  • Sykatywa – środek przyspieszający schnięcie naniesionej farby. Akcesorium dla twórców niecierpliwie czekających na zaprezentowaniu swojej pracy.
  • Farby i pędzle – zależnie od techniki malarskiej (wspomniane wcześniej) farby będą różnić się rodzajem. Niezależnie jednak jakiego rodzaju jest farba – nie będzie bez niej obrazu. Do przydatności pędzli w procesie malowania też przekonywać chyba nie muszę.

 

Drodzy malarze! Teraz jesteście już tylko Wy i wasza koncepcja dzieła. Do roboty! Powodzenia!

 

Krzysztof Jędrzejczyk